Wczytuję dane...
Wyznanie
Wyznanie

Muszę Ci się do czegoś przyznać. Jestem kobietą, która jest w pełni świadoma swojego ciała i swojej seksualności. Oczywiście nie zawsze tak było. Swoje nowe, wyzwolone oblicze odkryłam dopiero po rozwodzie, który nastąpił dwa lata temu. Moje życie seksualne było udane, ale seks uprawiałam rzadko i stał się nudny i bardzo przewidywalny. Naszym celem nie było wzajemne dawanie i branie przyjemności, a orgazm. Każdy po jednym żeby było równo. Wstyd się przyznać, ale zdarzało się, że byłam zupełnie sucha, bo nie chciało nam się nawet w grę wstępną. Z perspektywy czasu uważam, że to bardzo smutne. Dopiero po rozstaniu zaczęłam się nad tym zastanawiać. Czy to codzienność zabiła ogień w naszej sypialni czy nie było go tam nigdy, a początki po prostu były chwilowo fascynujące? W każdym razie zrozumiałam jedną, ważną rzecz: wszystko co robię, powinnam robić dla siebie, a nie dla faceta. Wcześniej zdarzało mi się golić nogi na ważny, wspólny wieczór. Seksowną bieliznę nosiłam od święta i raczej rzadko. Bo przecież ta lepsza się zniszczy od częstego prania, a ta tańsza ładnie wygląda, ale na co dzień jest zbyt niewygodna. Zawsze robiłam coś pod mężczyznę. Kiedy go zabrakło zrozumiałam, że to był błąd. I wtedy zaczęło się moje poznawanie samej siebie: odnajdywałam swoje pragnienia, sprawdzałam swoje granice, zabawiałam się, cieszyłam się sobą i odkrywałam co tak naprawdę sprawia mi przyjemność. Ta droga była całkiem długa, ale bardzo przyjemna.

Pierwszy wibrator. Bo zawsze musi być ten pierwszy raz.

Jest taki sklep, oczywiście internetowy, nie jestem jeszcze aż tak śmiała, w którym robię regularne zakupy. Na urodziny, na święta, albo zupełnie bez okazji. To https://lovingshop.pl. Moja ulubiona kategoria to produkty dla kobiet. Przyznam się szczerze, że przed pierwszym zakupem długo się zastanawiałam. Czy wypada, czy to będzie ok, co będzie jak na mojej drodze pojawi się kolejny mężczyzna? Prawie miesiąc zajęło mi wybranie mojego pierwszego sprzętu. I zupełnie tego nie żałuję. Na początek zdecydowałam się na coś małego i bezpiecznego. Stymulator łechtaczki , który okazał się dużo lepszy niż seks oralny. Zaczęłam się nawet przez moment nieco niepokoić. Co będzie jeśli żaden mężczyzna nie doprowadzi mnie już do orgazmu łechtaczkowego, bo nie będzie się sprawdzał tak dobrze jak sprzęt? Okazało się, że mimo wszystkim obaw, nowy partner radzi sobie doskonale, a ja nie boję się powiedzieć co powinien zrobić żeby było mi jeszcze przyjemniej. Przyznałam mu się nawet do tego zakupu, a on… zaproponował żebyśmy korzystali z niego razem. Zdarza nam się wyciągać gadżety z mojej tajemnej szuflady. Ale tylko takie, które odpowiadają nam obojgu.

Kolejne zakupy

Kolejne zakupy już nie wymagały ode mnie tak długiego namysłu. Były to po prostu kuleczki dopochwowe, który doskonale stymulują mięśnie kegla. Choć ta zabawka służy mi jedynie do ćwiczenia mięśni pochwy to zdarzyło się, że zachcianką seksualną mojego faceta było wyjście ze mną podczas gdy kuleczki gejszy miałam w środku. Ciekawe doświadczenie, ale znacznie swobodniej czuję się w domu kiedy wiem, że nic się nie stanie jak mi wypadną. Ich regularne używanie sprawiło, że zaczęłam bardziej kontrolować skurcze swoich mięśni. W kolejnym kroku postawiłam na seksowną bieliznę. Mój pierwszy komplet . Okazuje się, że ubieranie ponętnej bielizny niewyobrażalnie podnosi pewność siebie. Nawet jeśli nikt nie wie co masz pod spodem to Ty masz tę świadomość. A to w zupełności wystarczy żeby poczuć się kobieco i pewnie. A pewna siebie ko

Gadżety seksualne dla par

Po tym jak stopniowo odkrywałam kolejne swoje granice i sprawdzałam co mnie podnieca i sprawia przyjemność, przyszła kolej na dzielenie się swoim doświadczeniem. Wcześniej wstydziłam się mówić o tym jak lubię być dotykana i co mi sprawia przyjemność. Odkąd zaczęłam sama poznawać odpowiedzi na te pytania, nie chcę już marnować czasu na niedopowiedzenia, udawane orgazmy czy nudę w łóżku. Postanowiłam więc przyznać się do wszystkiego swojemu obecnemu partnerowi. Odetchnęłam z ulgą gdy spotkało się to z jego sporą aprobatą, bo trochę się obawiałam odrzucenia w tym temacie. Na szczęście mój chłopak ma podobne podejście i postanowił razem ze mną wypróbować różne zabawki seksualne i gadżety dla par. Naszym ulubionym (jak dotąd) jest zestaw do delikatnych zabaw BDSM. To bardzo podniecające urozmaicenie naszego życia seksualnego. Na razie w zupełności odpowiada naszym potrzebom i oczekiwaniom, ale kto wie, może za jakiś czas zapragniemy więcej?

/Ewa

<div id="9bea8cd5-6579-4c5d-ae3a-251055f1ffda"></div>
<script src="//trustmate.io/api/widget/9bea8cd5-6579-4c5d-ae3a-251055f1ffda/script"></script>